Czy chciałbyś, aby ta historia potoczyła się w stronę , czy wolisz, by Niko spróbował wyśledzić hakerów , którzy zastawili tę pułapkę?
„Niko, kuzynie! Musisz to zobaczyć!” – głos Romana w słuchawce był nienaturalnie wysoki, niemal piskliwy z podniecenia. „Znalazłem sposób na darmowe pieniądze. Żadnych taksówek, żadnych długów u lichwiarzy. Czysty zysk!”
– Za późno – syknął Niko, wyciągając pistolet zza paska. – Właśnie pobrałeś sobie kłopoty prosto pod drzwi. BezpЕ‚atne pobieranie Grand Theft Auto IV (wersj...
Niko spojrzał na kod źródłowy strony, który odbijał się w jego zimnych oczach. Widział tam coś, czego Roman nie dostrzegał – ukryte trackery, skrypty śledzące ich lokalizację. W tej samej chwili pod kawiarenkę podjechały dwa czarne sedany z przyciemnianymi szybami.
To był chłodny, deszczowy wieczór w Liberty City. Niko Bellic stał na nabrzeżu, wpatrując się w mętne wody Oceanu Atlantyckiego. W kieszeni jego sfatygowanej kurtki wibrował telefon – stary model, który widział już zbyt wiele. Czy chciałbyś, aby ta historia potoczyła się w
– Roman, odejdź od tego – powiedział cicho Niko, kładąc dłoń na ramieniu kuzyna. – To pułapka. Myślisz, że ktoś daje ci całe miasto za darmo? To tak nie działa. Albo ściągniesz na nas wirusa, który wyczyści twoje marne konto, albo gorszych ludzi niż ci, przed którymi uciekliśmy z Europy.
– Ale Niko! To okazja! – żachnął się Roman. – Wszyscy to ściągają. Piszą, że to wersja bez klucza, bez zabezpieczeń! „Znalazłem sposób na darmowe pieniądze
Niko westchnął ciężko. Wiedział, że w tym mieście słowo „darmowe” zawsze ma swoją cenę, zazwyczaj płaconą w ołowiu. Mimo to, ruszył w stronę Brooklynu, gdzie w małej, zadymionej kawiarence internetowej Roman siedział przygarbiony nad monitorem.